4 niedziela zwykła, chrześcijaństwo w odwrocie?

on
Liturgia Słowa 4 niedzieli zwykłej:
Jr 1,4-5.17-19 Ps 71 1
Kor 12,31-13,13 Łk 4,21-30
  Ważną
inicjatywą w życiu Kościoła i świata jest inicjatywa „Jeden z nas”. 18 października
2011 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał orzeczenie w sprawie Greenpeace
przeciwko Brüstle. Sprawa dotyczyła skargi przeciw neuropatologowi z
Uniwersytetu w Zurychu, który prowadził zaawansowane badania nad ludzkimi
embrionami i macierzystymi komórkami embrionalnymi. Greenpeace oskarżyła
naukowca o niemoralność, brak etyki ekologicznej i gwałt na godności istot
ludzkich. „Istnieje ekologia człowieka” – napisano w skardze. Trybunał w
Luksemburgu przychylił się do wniosków Greenpeace. Orzekł, że życie człowieka
zaczyna się od chwili zapłodnienia. Embrion ludzki od samego początku wymaga
szacunku i ma swoją godność. „Zapłodnienie jest początkiem życia ludzkiego i w
imię ludzkiej godności wyklucza możliwość jakiejkolwiek procedury, która
zakłada niszczenie ludzkiego embrionu lub tego wymaga. Ochronie podlega każda
ludzka komórka, z której rozwinie się życie” – stwierdził Trybunał. Trybunał
sprecyzował też definicję embrionu. Jest nim każda komórka jajowa, która
została zapłodniona czy też w jakikolwiek sposób przez partenogenezę
doprowadzona do podziału i rozwoju. Dzielące się komórki to człowiek. W ramach
„seksualnych i reprodukcyjnych programów zdrowotnych” Unia Europejska finansuje
aborcje w Afryce czy w Papui-Nowej Gwinei, wspiera dwie największe instytucje
na świecie promujące aborcję: International Planned Parenthood Federation
(IPPF) i Marie Stopes International (MSI). Skoro instytucja świecka,
pozostająca obojętna wobec przekonań religijnych, wskazała, że embrion jest
człowiekiem, to tym bardziej my, jako katolicy, chrześcijanie, winniśmy przyłączyć
się do tej inicjatywy, popierając ją naszym głosem (www.jedenznas.eu).
       Dzisiejsza Liturgia Słowa jest
wskazaniem, że każdy człowiek, jest wezwany do głoszenia Słowa Bożego. Nie
tylko poprzez swoje słowo, ale także czynem i postawą swojego życia. W
pierwszym czytaniu zaskakuje proroka Jeremiasza Bóg, który mówi: „Zanim
ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat,
poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię
” (Jr 1,5). Pan Bóg przewidział
już przed naszym poczęciem, że chce się nami posłużyć, posłużyć, aby świadczyć
o swojej miłości. Poczęcie człowieka jest owocem miłości, czasami mylnie
rozumianej, ale zawsze owocem miłości. I Bóg zna człowieka, zna poprzez miłość.
W tej miłości ma On plan dla mnie, jako proroka. A kim jest prorok? Prorok
świadczy przede wszystkim o Bogu, wypowiada Jego słowa. Kiedyś pamiętam, jak
otrzymałem życzenia od jednej z moich znajomych sióstr zakonnych: „Obyś Damianie był dla innych Biblią, z
której będą mogli poznawać Boga, nawet gdy samego Pisma Świętego nie będą
czytać
”…
       To zadanie każdego proroka, być taką
Biblią dla innych. Ale człowiek jest słaby. Dzisiaj patrząc na chrześcijan
można powiedzieć, że chrześcijaństwo jest w odwrocie, że chrześcijanom
towarzyszy lęk głoszenia Boga, a On paradoksalnie mówi: „Nie lękaj się ich,
bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi
” (Jr 1,17b). Czego ten lęk
dotyczy? Pewnie przyznania się do Niego, pokazania kim jest się naprawdę… A
Jezus powiedział: „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi,
przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie
zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie

(Mt 10,32-33). Duchu odwagi, Duchu świadectwa, przyjdź i naucz, jak prawdziwe i
wszędzie świadczyć o Jezusie.
Jezus nie bał
się przyznać do swojego Ojca. Przyszedł do rodzinnego miasta, Nazaretu,
otworzył zwój proroka Izajasza i zaczął czytać. Gdy kończył powiedział: „Dziś
spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli
” (Łk 4,21). W swoim
środowisku zawsze trudno jest świadczyć. Wiem, jako chłopak w liceum, nie
zawsze miałem odwagę przyznać się, że jestem ministrantem, że chodzę często do
Kościoła. Ale Jezus miał odwagę przyjść do ludzi, którzy Go znali od małego. I
Jego świadectwo wywołało u nich podziw i zdumienie. Tak opisuje to św. Łukasz: „A
wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z
ust Jego
” (Łk 4,22). Oni są zdumieni Jego słowami. Są pozytywnie
zszokowani. Ale było to uczucie tylko chwilowe, za chwile ten sam tłum, który
był zachwycony Jezusem, „uniósł się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili
Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było
zbudowane, aby Go strącić
” (Łk 4,28-29).
Ale Jezus nie
bał się powiedzieć im prawdy o nich, nie bał się, bo jak Jeremiasz odczuwał
słowa Boga: „Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż
Ja jestem z tobą ‑ wyrocznia Pana ‑ by cię ochraniać
” (Jr 1,19)
Chrześcijanie dzisiaj może i nie raz chcą się zgubić, zakamuflować w tłumie,
który często walczy przeciw Jezusowi. Mogą czasem po prostu stać, nic nie
krzyczeć, nic nie robić, ale stać… I wtedy dokonuje się chyba najsmutniejsze,
co może być w życiu chrześcijanina: „On jednak przeszedłszy pośród nich
oddalił się
” (Łk 4,30) zobaczyć, jak Jezus się oddala i stać biernie… Bóg
jednak powiedział: „Ja jestem z tobą ‑ wyrocznia Pana ‑ by cię ochraniać
(Jr 1,19). Chrześcijaństwo, przez bliskość relacji z Bogiem Ojcem i Jego
ochronę nigdy nie będzie w odwrocie. Panie za Twą obecność i bliskość, dzięki
CI!
Św. Paweł
poucza dzisiaj też bardzo pięknie: „starajcie się o większe dary: a ja wam
wskażę drogę jeszcze doskonalszą
” (1 Kor 12,31). Drogą doskonałości
chrześcijańskiej jest miłość: „miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa
(Rz 13,10). Św. Paweł pięknie wskazuje określenia miłości. To jest lustro dla
każdego chrześcijanina, zamiast słowa miłość, można wstawić swoje imię i wtedy
można zobaczyć, ile jeszcze brakuje do doskonałej miłości. Paweł nie pomniejsza
tutaj potrzeby wiary i nadziei, gdyż mówi, że one trwają razem. Ale podkreśla,
że „z nich zaś największa jest miłość” (1 Kor 13,13). Panie daj nam
cnotę prawdziwej miłości chrześcijańskiej! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj
Tobie?
Błogosławionej
niedzieli!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *