5 niedziela Wielkanocy – gdzie prowadzi ta droga?

on

Liturgia Słowa 5 niedzieli Wielkanocy:

Dz 6,1-7 Ps 33 1 P 2,4-9 J 14,1-12

Trwamy w Kościele w miesiącu maju. Tradycyjnie miesiąc ten jest poświęcony Maryi, zwłaszcza poprzez śpiew Litanii Loretańskiej. Nie ma pewności, kiedy powstała Litania Loretańska. Prawdopodobnie jakaś jej wersja znana była już w XII wieku we Francji. Pewne jest to, że zatwierdził ją oficjalnie papież Sykstus V w 1578 r. Nazwę „Loretańska” otrzymała od miejscowości Loretto we Włoszech. W Litanii jest wiele wezwań i to zapewne po to, abyśmy jako ludzie wiary stawali się, jak Maryja. Każde wezwanie ma też nas określać, więc poprzeczka jest wysoka.

Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli przypomina drogę życia chrześcijańskiego. Jesteśmy w czasie Wielkanocnym, czasie przejścia do życia. I Jezus daje nam dzisiaj wskazówkę, kolejną, jak żyć. Bardzo mocno nasuwają się konkretne powiązanie z Jezusem Zmartwychwstałym: „Pokój Wam” (J 20,) i dzisiejsze: „Niech się nie trwoży serce wasze” (J 14,). Bóg nie przychodzi, aby w naszym życiu wprowadzać chaos, On przychodzi aby z chaosu wyprowadzić i dać prawdziwy pokój. A kolejne powiązanie jest z Ewangelią z poprzedniej niedzieli, gdy Pasterz „woła swoje owce po imieniu i wyprowadza je” (J 10,3). A dziś Jezus mówi: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14,). Tylko Jezus może nas poprowadzić we właściwym kierunku. Kto jest na właściwej drodze, zna prawdę i żyje nowym, wiecznym życiem, ten się nie trwoży. I jest po prostu szczęśliwy, nawet jeśli nie jest jeszcze u kresu drogi, jakim jest pełne zjednoczenie z Bogiem. Ale czuje zwyczajnie, że po to jest to.

Dziś Jezus przypomina gdzie ta droga prowadzi: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce” (J 14,) Jezus zaprasza nas do siebie – to jest nasz kierunek. Po to żyjemy tutaj na ziemi, aby wejść do chwały domu Ojca. Taki jest główny cel naszego życia. Jako ludzie lubimy wiedzieć gdzie jedziemy, przecież trzeba się przygotować. Inaczej się ubieramy do ekskluzywnej restauracji, inaczej do kina a inaczej na dyskotece w stylu disco. Lubimy wiedzieć, gdzie zmierzamy, bo lubimy być przygotowani. Dlatego Jezus przypomina, że idziemy do Domu Ojca i na to trzeba być przygotowanym.

Jak się przygotować na to spotkanie? Jezus mówi: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14,) oraz „wierzcie Mi” (J 14,). Tylko wiara pomaga nam się przygotować, nie seriale, cudowne wycieczki czy wiedza. Tylko wiara. Dlatego trzeba o nią cały czas dbać. To jak z sprzątaniem w pokoju. Kurzy się zawsze, podłoga się pobrudzi, więc trzeba odkurzyć i zmyć. Wtedy pokój jest czysty. Z wiarą podobnie. Jeżeli nie będzie zadbana, to będzie byle jaka. Byle jakie przygotowania nie zdają egzaminu. Sportowcy, aby być w formie poświęcają godziny, dni, miesiące, nawet lata po to, aby być w formie. O wiarę też trzeba dbać. Prosta recepta: modlitwa 2x dziennie, 1x dziennie rachunek sumienia ze swojego dnia, przynajmniej 1x w tygodniu Msza Św. i spowiedź 1x na miesiąc. Proste i skuteczne. Taką receptę dał nam Jezus.

Jak poznać że idziemy dobrą drogą, drogą Jezusa? „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca” (J 14,). Jeżeli chcemy przekonać się o tym, że Jezus jest Synem Bożym, zacznijmy wykonywać „Jego dzieła”, to znaczy po prostu naśladujmy Go. Chrześcijaństwo to kroczenie drogą Jezusa. Trzeba zobaczyć czy w swoim życiu jest więcej dobra czy więcej zła. Jeżeli wchodzimy w bagno, w zło, w grzech dużo częściej niż w dobro to zdecydowanie to nie jest droga Jezusa. Drogę Jezusa mierzy się sercem, miłością, dobrem. Jezusa rozpoznaje się w taki sposób. Naszą drogę rozpoznamy dokładnie w taki sam sposób. Panie, pomóż mi wytrwać na drodze zbawienia! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Niech radość ze Zmartwychwstałym napełnia Was każdego dnia! +

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *