1 niedziela Wielkiego Postu – pokonać złego

on

Liturgia Słowa 1 niedzieli Wielkiego Postu:

Pwt 26,4-10 Ps 91 Rz 10,8-13 Łk 4,1-13

1 - Wielki PostWielki Post… Rozpoczęliśmy go od posypania głowy popiołem w Środę Popielcową, wyrażając w ten sposób naszą gotowość do pracy nad sobą i o codzienną walkę o swoje nawrócenie. Co dominuje w Liturgii Wielkiego Postu? Są to trzy tematy: chrzest, czynienia pokuty i Męka Pańska. Po co nam właściwie dzisiaj jest Wielki Post potrzebny? Żyjemy w ogromnym pędzie, chcąc nadążyć za wszystkimi przemianami, które dzieją się wokół nas, sami zaczynamy gonić za ulotnymi wartościami. Będąc w ciągłym ruchu i chaosie, trudno usłyszeć Boga. Wielki Post może się stać właśnie taką próbą zatrzymania się w tym pędzącym świecie nad tym co ważne, co istotne dla naszego życia. Tylko w ten sposób można coś zauważyć, kiedy człowiek ma czas na przemyślenia, kontemplację, zwyczajne pobycie z samym sobą, a także z Bogiem.

2 - Duch ŚwiętySkupmy się pomimo ogromnego bogactwa dzisiejszej Liturgii Słowa głównie na Ewangelii. To wyjątkowa scena w Ewangelii. Czytamy: „Jezus pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni” (Łk 4,1-2). Jezus jest na pustyni po ludzku sam, nie ma przy Nim żadnego innego człowieka. Dlatego tę scenę musiał opowiedzieć uczniom. Zapewne Jezus sam chciał pokazać nam jak przezwyciężać pokusy, jak pokonać diabła. On sam pozostaje więc dla nas najlepszym wzorem tego, jak pokonać złego. Nie ma lepszego wzoru od Jezusa! I patrząc dalej widzimy, że w perspektywie wiary Jezus jest z Duchem Świętym. To Duch Święty prowadzi Jezusa. Jezus w swojej wędrówce przez pustynię nie jest sam. W grece użyto tu czasownika agein, tzn. prowadzić kogoś, ale to prowadzenie, towarzyszenie ma charakter bardzo bliski, tak jak przyjaciel towarzyszy przyjacielowi, czy mama dziecku w różnych trudnościach. Jak widać więc Jezus ma szczególną asystencję Ducha Świętego.

3 - Jezus i złyCo tam robił Jezus? Przebywał na pustyni „gdzie był kuszony przez diabła” (Łk 4,2). Św. Łukasz używa tu greckiego diabolos, czyli diabeł, przeciwnik. I oprócz dzisiejszej Ewangelii występuje ten zwrot jeszcze raz w przypowieści o siewcy, który nie pozwala człowiekowi uwierzyć w słowo Jezusa i nie byli zbawieni (por. Łk 8,12). Jak widać więc, dzisiejsza walka nie jest jakąś potyczką, ale prawdziwą wojną, walką jak mówi przysłowie: na śmierć i życie. Skoro sam Jezus jest dzisiaj kuszony przez diabła, to nie ma co się dziwić, ze i na nas przychodzą różnego rodzaju pokusy. Zwłaszcza, że Jezus jest prawdziwym Synem Bożym, a w czasie kuszenia towarzyszy Mu i umacnia Go Duch Święty. To piękna wskazówka dla naszej wiary. Jeżeli chcemy pokonać pokusę to ważne jest towarzyszenie nam Ducha Świętego. Bo z Bogiem można zwyciężyć złego ducha! Z Bogiem wszystko jest możliwe! Ważne jest więc bycie w stanie łaski uświęcającej. Wtedy zły duch ma zdecydowanie gorsze warunki do pokonania nas. Każdy mądry generał, żeby nie zdobyć fortu robił wszystko by odrzucić wroga: wszelkie fosy, zasieki, wzmocnienie murów. W tym wypadku wszystko jest dozwolone, bo chodzi o nasze zbawienie. Więc walka o stan łaski uświęcającej, różańce, modlitwy, wspólnoty, rekolekcje, medytacje, cisza… Można wiele wymieniać, bo każdym sposobem, jeżeli on prowadzi nas ku dobru, można walczyć.

4 - chlebA pokusy jakie na nas zastawia zły duch dotyczą wielu sfer życia człowieka, wręcz można powiedzieć, że każdej sfery. Czytamy:
a) „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem” (Łk 4,3). To pokusa, w której Jezus ma ukazać kim jest. Jeżeli jesteś – Jezus często to słyszał, np. pod Krzyżem (por. Mt 27,40), ale i dzisiaj słyszy: jeżeli jesteś to zrób to, zrób tamto. Ta pokusa dotyczy w człowieku wszelkich jego potrzeb – materialnych, fizjologicznych, seksualnych. To pokusa, jeśli, warunkowa: telewizor, autko, telefon, relacje, pieniądze, ubrania, kosmetyki… A Jezus odpowiada „Nie samym chlebem żyje człowiek.” (Łk 4,4), przez co pokazuje, że koncentrowanie się tylko na rzeczach doczesnych owszem tymczasowo może i zaspokoi jakieś głody w człowieku, ale nigdy nie zastąpi Boga. Konsekwencją wchodzenia w takie pokusy byłoby konsekwentne odrzucenie Boga, Jego Opatrzności, dalej niewiary i śmierci duchowej. Jezus zachęca, aby żyć więcej Bogiem.
b) „Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje” (Łk 4,7). Ta pokusa dotyczy bycia jak Bóg, bycia samowystarczalnym. Sam człowiek, człowiek bez Boga, to może się jedynie potępić. Jak łatwo dzisiaj też zastępuje się Boga sobą, mówimy przecież: jeżeli sam tego nie zrobię to Bóg mi nie da, itd. A Jezus odpowiada: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (Łk 4,8), bo Bóg daje człowiekowi wszystko to co jest jemu potrzebne. Nie muszą to być złote góry czy kokosy, ale kto jest wierny Bogu, nigdy nie zginie.
5 - walka duchowac) „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół” (Łk 4,9), to pokusa władzy. Jeżeli oddasz pokłon, sprzymierzysz się ze złym, wydaje się, że i ty otrzymasz trochę władzy… Nic bardziej mylnego… Próbowali już pierwsi rodzice w raju i od tego momentu stali się niewolnikami złego… Diabeł chce, aby skupiać się tylko na spektaklach wiary, sposobach jej przekazywania, różnych urozmaiceniach, a koniec końców odrzucając Boga, który w wierze jest najważniejszy. A Jezus odpowiada: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Łk 4,12), pokazując Kto tutaj się tak naprawdę liczy. Dla nas, chrześcijan powinien liczyć się Bóg, Jego Słowa, Jego plan. Ten kto Jemu zawierzy otrzyma nagrodę.
Jezu dzisiaj dziękujemy za przykład, jak pokonywać pokusy szatana! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Błogosławionej i utrudzonej niedzieli i czasu Wielkiego Postu! +

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *