Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata – minimum odwagi!

on

Liturgia Słowa Uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata:

Dn 7,13-14 Ps 93 Ap 1,5-8 J 18,33b-37

1 - blask chwały JezusaDzisiejszą Uroczystością kończymy kolejny rok duszpasterski. W tę uroczystość każdy z nas powinien zobaczyć na ile jego wiara w ciągu minionego roku się pogłębiła, a na ile się zatraciła. To dzień podsumowania. Ale dzisiejsza niedziela jest także patronalnym świętem Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, dlatego wszystkim członkom tych ruchów katolickich składam życzenia Bożego błogosławieństwa i opieki Niepokalanej Maryi!

2 - nie być przeciętnymLiturgia dnia dzisiejszego w sposób jasny ukazuje nam Jezusa, jako Tego, który przewodzi nam w wierze, jako obecnego cały czas przy nas. Słyszeliśmy w II czytaniu, w Apokalipsie: „Tak: Amen. Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący” (Ap 1,8). Jezus jest Tym, który cały czas jest, jest Tym, który ma w sobie moc, aby zrobić wszystko. On nas nigdy nie opuścił. Jest lepszy niż kapitan statku, który gdy tonie opuszcza statek, ale cały czas walczy o nas, nawet gdy już nie widać nam głowy ani włosów, lecz znajdujemy się cali pod wodą. Bo jak podpowiada psalmista, to On: „oblókł się w majestat, Pan odział się w potęgę i nią się przepasał” (Ps 93). Ten właśnie Bóg chce, abyśmy nie byli przeciętni, ale niesamowici i co więcej, daje nam do tego swoją moc, daje samego siebie! Ale do odkrywania takiego Boga trzeba krzty odwagi…

3 - mieć w sobie JezusaBardzo Jezus zachwyca zwłaszcza w dialogu z Piłatem. Mówi On: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd” (J 18,36). Jezus w ten sposób ukazuje nam, że nie interesują Jego ziemskie sposoby walki z przeciwnikami, jakiekolwiek utarczki słowne, przepychania w procedurach prawnych i społecznych, jakiekolwiek oskarżenia itd. Jezus swoje Królestwo nie buduje na ziemskich wzorcach, wręcz przeciwnie, skupia się na wzorcu Nieba, na Ojcu. Jezus dwa razy podkreśla, że Jego Królestwo nie jest stąd, ale w tym świecie ma się ono zakorzeniać. Pomimo innego pochodzenia, ono ma w naszym świecie wzrastać. To jest podobnie jak z ziemniakami. Mimo, ze pochodzą z Ameryki Południowej i zostały przywiezione do Europy w XVI w., to na każdym kontynencie robi furorę i jest uprawiany. Królestwo Jezusa powinno tak samo, jak ziemniaki, zapanować i robić furorę, być przetwarzany na każdy możliwy sposób. Ale do tego trzeba krzty odwagi…

4 - kroczyć drogą JezusaCechą charakterystyczną Królestwa Jezusa jest to, co On sam powiedział: „Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu” (J 18,37b). Jezus w ten sposób pokazuje, że miejsce w Jego Królestwie ma ten, kto postępuje zgodnie z prawdą, zgodnie z zasadami prawdy, tj. przykazaniami i błogosławieństwami. Można się pocieszać każdego dnia, że Jezus jest miłosierny, że wybacza nam grzechy, bo owszem taki jest. Ale zuchwałe liczenie na Jego miłosierdzie wcale nas nie chroni, wcale nas nie nawraca. Dlatego ludzie, którzy notorycznie żyją na krawędzi grzechu, albo w grzechu pocieszając się miłosierdziem, są dalecy od Królestwa Jezusa. Kogo Jezus miał na myśli? Do królestwa nieba, królestwa Jezusa zapewne nie wejdą alkoholicy, którzy leją swoje żony, wyrzucając z domu je i dzieci; kobiety, które są nadopiekuńcze, krzywdząc w ten sposób swoje dzieci, nie ucząc ich odpowiedzialności i zaradności; uczniowie nie przykładający się do swoich obowiązków; ludzie wymigujący się od swojej pracy. Ludzie, którzy mają zamknięte oczy i nie widzą wielu spraw w życiu, odwracają się od zła, nie zauważając go. Ludzie, którym brakuje minimum odwagi do zmiany życia. Tego uczy dzisiaj Piłat. Jemu zabrakło odwagi, zabrakło bladego pojęcia i chęci zrozumienia Jezusa.

5 - być blisko JezusaPodobnie może być z nami. Jezus bowiem „przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów” (Ap 1,5). Ale człowiek może się już jednak tak przyzwyczaić do pewnych spraw i rzeczy, że nie będzie chciał znać ani przyjąć prawdy. Ile razy wolimy wygodny i niezobowiązujący świat kłamstwa, pozorów, złudnych obietnic, wszelkiego rodzaju odmian szarości? W takim świecie żyje się o wiele łatwiej, bo gdy coś przestaje nam pasować, zawsze można uciec w inne kłamstwo czy złudzenie, wymigać się od odpowiedzialności. Ile jednak można uciekać przed kłamstwami? W końcu sił zabraknie i człowiek, który będzie musiał się z tym zmierzyć jednorazowo, z całym bagażem zła, rozbije się jak szklanka czy mydlana bańka. Dzisiejsza Uroczystość ma nam pokazać, że lepiej z logicznego punktu widzenia i perspektywy wiary, obrać Jezusa, jako swojego osobistego Pana i Zbawiciela. Jak podpowiada pslamista: „Twój tron niewzruszony na wieki, Ty od wieków istniejesz, Boże” (Ps 93). Panie, ucz nas wierności Tobie, pomimo zobojętnienia świata, szarości dnia i złudzeń zła, ucz nas trwania przy Tobie! A co Słowo, Pan Bóg mówi dzisiaj Tobie?

Błogosławionej niedzieli i końcowego czasu zwykłego! +

4 thoughts on “Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata – minimum odwagi!

  1. „Nie sądzicie, a nie będziecie sadzeni”, podaje Ksiądz przyklad Pilata, skąd Ksiądz wie, że nie ogląda on Królestwa Jezusa? Skąd też Ksiądz może wiedzieć, czy wymienione przez Księdza przykłady osób, też nie mają szansy na niebo? Bóg faktycznie jest miłosierny, tak, że my tego pojąć nie możemy. Nie znamy w pełni jego dróg, ani myśli, bo są ponad myślami naszymi. Jezus mówi, że człowiek, który tylko westchnie, na łożu śmierci do Niego i poprosi o miłosierdzie – otrzyma je. Jeśli np. ten pijak, „obudzi” się pod koniec życia i zrozumie, swój błąd, to co ma się powiesić jak Judasz? Jezus przyszedł, aby szukać i ocalić to co zginęło. Nikt z nas nie wie, kto nie będzie oglądał Królestwa Jezusa. Możemy tylko przypuszczać, bo w 100 % nigdy nie jesteśmy pewni. Królestwo to nie jest z tego świata.

    1. Racja, nikt nie wie w 100% czy będzie w Królestwie Jezusa na wieki czy nie (w żadnym wypadku moje wypowiedź nie ma charakteru osądu człowieka i pokazania czy ktoś jest w Królestwie czy nie, nie mam takiego autorytetu, ma go tylko sam Bóg). Przykłady osób, które podałem pokazują dwie sprawy: że na ziemi takie osoby nie tworzą Królestwa Jezusa, albo tworzą je w sposób niepełny i druga sprawa, jeżeli nie zmienią swojego postępowania i się nie „obudzą” (jak napisałaś) to nie wejdą. Jezus jest miłosierny i nie znamy granic Jego miłosierdzia, to fakt i On nas cały czas szuka, nawet przez taki tekst homilii ma nas „obudzić”, żeby przejrzeć na oczy. Wierzymy i wiemy, że czeka nas Sąd Ostateczny i Jezus jasno powiedział, że nie wszystkich czeka niebo. Tak wynika z Ewangelii św. Mateusza o sądzie ostatecznym (Mt 25). Polecam przeczytać 🙂
      Pozdrawiam, z Bogiem +
      ks. Damian

  2. podoba mi się księdza komentarz ze jedni tu na ziemi tworzą to królestwo a drudzy nie ,ze wszystkiego nie można wrzucić do jednego wora ,ale nazywać po imieniu.Nosimy w sobie Jezusa to i Jego Królestwo,Jezus jest tym Królestwem.A jak ktoś nosi w sobie demony to nosi królestwo szatana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *